Obóz, a właściwie czterodniowa pielgrzymka rozpoczęła się wczesnym rankiem w poniedziałek przy Kościółku Szkolnym w Bochni. Już o 7.30 czekał na nas autokar z sympatycznym kierowcą Panem Piotrem, który bezpiecznie odstawiał nas z miejsca na miejsce

wyjazd z Bochni

Pierwszym punktem naszej Pielgrzymki była Szczawnica, a dokładnie Arena Narciarska Jaworki-Homole, gdzie kolejką linową dotarliśmy na szczyt, a uwierzcie, że były przy tym zaskakujące momenty http://arenanarciarska.pl/oferta/kolej-linowa-homole
Na górze odpoczywaliśmy w słońcu i podziwialiśmy piękne widoki. A trzeba też zaznaczyć, że zarówno po drodze, jak i na szczycie spotkaliśmy znajomych ze Wspólnoty Pasjonaci, którzy przebywali tam na letnim wypoczynku. Piękne są te nasze nieplanowane spotkania z innymi
 

Gdy ponownie dotarliśmy do autokaru, P.Piotr zawiózł nas tym razem do Niedzicy. http://www.jezioroczorsztynskie.com/rejs-widokowy.html
Czekał tam na nas prom i rejs po Jeziorze Czorsztyńskim. Po godzinnym “pływaniu na sucho” udaliśmy się do pobliskiej altany, gdzie mogliśmy skosztować … kiełbasek z grilla #1 był to też czas na zakupienie pamiątek, oraz kartek pocztowych.

Grillowana kiełbaska została także dostarczona naszemu kierowcy w podwójnej porcji, bowiem musieliśmy zadbać o siły dla P.Piotra, który w tym dniu pokonał wyjątkowo dużo kilometrów, a jeszcze z Niedzicy zawiózł nas do Dobrej do Sanktuarium MB Szkaplerznej, http://www.dobra.diecezja.tarnow.pl/ gdzie o godzinie 18.00 uczestniczyliśmy w Mszy świętej. Po wspólnej modlitwie w pięknym kościele pojechaliśmy już na nocleg do Jurkowa, tam czekała na nas kolacja. http://parafiajurkow.pl/
Pogoda sprzyjała wieczornym spacerom, więc w Jurkowie zrobiło się trochę gęściej na chodniku i na pobliskim placu zabaw

Rankiem przywitał nas deszcz, zrobiło się troszkę chłodniej, ale przygoda to przygoda – byliśmy gotowi na wszystko. Po śniadaniu na początek drugiego dnia pielgrzymowania wyruszyliśmy ponownie w kierunku Dobrej, ale tym razem mieliśmy okazję zobaczyć stary kościół w którym o godz.9.00 naz kapelan sprawował Mszę świętą, a przy ołtarzu towarzyszyli Mu br. dk Korneliusz OFM oraz nasi niezawodni ministranci. Po Eucharystii dzięki P.Przewodnik mogliśmy usłyszeć o pięknie tego zabytkowego kościoła, a opowieści były wspaniale ubogacone zagadkami i ciekawostkami. Chyba każdy z nas zapamięta uszy Pana Boga (Chryste usłysz nas) i głowę słonia w wieży (wieżo z kości słoniowej) . Dokładnie tak została zobrazowana litania loretańska na ścianach kaplicy. Pamiętne są też baranki z ludzką twarzą… a dlaczego? Kto pamięta, to dobrze – brawo dla przewodnika za umiejętne przekazanie wiedzy), a kto nie wie… niech się dowie Gorąco więc polecamy zwiedzanie wnętrza Kościoła pod wezwaniem Świętych Apostołów Szymona i Judy Tadeusza w Dobrej
http://imalopolska.pl/zabytki/kosciol-pw-swietych-apostolow-szymona-i-judy-tadeusza-w-dobrej/

wnętrze kościoła

Następnie udaliśmy się, oczywiście autokarem do Starego Sącza. http://www.wstarymsaczu.pl/atrakcje/zabytki/oltarz-papieski-muzeum-jana-pawla-ii/
Po krótkiej modlitwie na Ołtarzu Papieskim zwiedziliśmy Muzeum Jana Pawła II, a potem w altanie czekały na nas … kiełbaski z grilla #2 :) Gdy już sobie pojedliśmy, był czas na kawkę lub coś słodkiego. http://www.centrumopoka.pl/ Pogoda się poprawiła więc i tu spacerków nie brakowało. Pojedliśmy, popiliśmy i znów w drogę wyruszyliśmy. Kierunek jaki musiał obrać wtedy kierowca , nam wszystkim był dobrze znany. Czekał nas bowiem nocleg w Szkole w Pustkowie-Osiedlu, gdzie “obozowaliśmy” już dwa razy , ale bardzo lubimy tam wracać. http://pustkow-osiedle.ugdebica.pl/

A w Pustkowie-Osiedlu odwiedził nas Krzysiu – Ksiądz Krzysztof znaczy się :) Więc to kolejny powód do radości ze spotkania

Trzeci dzień pielgrzymowania był bardziej stacjonarny. Spędziliśmy go w całości w Pustkowie-Osiedlu, ale również bardzo aktywnie. No i nie zabrakło wyprawy na basen http://gosir.gminadebica.pl/ a na to wielu czekało z niecierpliwością. Co prawda pogoda nie pozwoliła na harce w basenach zewnętrznych, ale wewnętrzny okazał się niezwykle ciekawy. Każdy znalazł coś dla siebie więc z pewnością był to fajny i radosny czas . Dziękujemy Ziemskim Aniołom za umożliwienie nam spędzenia aktywnego czasu w wodzie.

Kiedy wracaliśmy z basenu dostrzegliśmy na parkingu znajome twarze Odwiedziła nas tym razem Rodzinka z Łańcuta, nasz Wicekoordynator Michał z żoną Adusią i synkiem Floriankiem oj skradł ten mały szkrab nasze serca Rodzinne odwiedziny bardzo mile nas zaskoczyły i wywołały ogrom radości. Z całego serducha dziękujemy https://www.facebook.com/wspolnotaperelki/

A tu zaznaczymy jeszcze, że chociaż w tym dniu grilla nie było to na obiad trafił się nam żurek…z kiełbasą #3

Wieczorem uczestniczyliśmy w Mszy świętej sprawowanej za duszę śp Łukasza Migdała (+37l) który zmarł 8 lipca 2019 roku, a zaledwie rok wcześniej dokładnie w tym samym miejscu był jeszcze z nami na obozie. Polecamy dusze śp Łukasza Waszym modlitwom.

Na zakończenie dnia pobawiliśmy się trochę przed budynkiem odganiając z przytupem komary 😆 a przy dźwięku kościelnych dzwonów odśpiewaliśmy Apel jasnogórski. 😉

Czwarty i ostatni dzień pielgrzymowania rozpoczął się – jak to na obozach bywa – śpiewem Godzinek , a po śniadaniu uczestniczyliśmy w Mszy świętej, dziękując za wszelkie dobro tego wyjazdu i Wspólny czas radości.
W drodze powrotnej udaliśmy się jeszcze do Wojakowej, dobrze nam znanego Księdza 😋 (już doktora), który wraz z Rodzicami i Rodziną przepysznie nas ugościł. A przepysznie, bo tegoroczne pielgrzymowanie zakończyliśmy wielką ucztą grillową, więc nie mogło zabraknąć… kiełbaski #4 ;D Ale poza jedzonkiem, było wiele innych atrakcji za które również bardzo dziękujemy. Był to na prawdę bardzo mile spędzony czas, w radości i rodzinnej atmosferze. Nad wejściem do domu gospodarzy widnieje napis “Witamy Wszystkich Gości’ i za tę gościnę, za to otwarte serce niech Was Pan błogosławi i strzeże.

Dziękujemy więc przede wszystkim Bogu za piękny wspólny czas! Dziękujemy wszystkim osobom które nas gościły💗, które nas odwiedziły🤝 które wsparły nas zarówno finansowo💰 jak i duchowo🙏
Dziękujemy tym którzy otwarli dla nas swoje serce ❤️, także kierowcy autokaru, który śmigał z nami przez górki, doliny🚌. Dziękujemy WSZYSTKIM dzięki którym ten wyjazd się odbył i jesteśmy wdzięczni za każdą spotkaną w tym czasie osobę🏡🏘️👨‍👩‍👧‍👦. D Z I Ę K U J E M Y 💐🌹🌷🥀🌼🌼🌻🌺🌸🏵️💐💐

Pielgrzymowanie udało się głownie dzięki planowaniu trasy i dyscyplinie czasowej, stąd tytuł “na czas”, a dlaczego z kiełbasą w tle…chyba już wyjaśniać nie trzeba
Dziękujemy naszemu kapelanowi, Ks.Tomaszowi za zabranie nas w niezapomnianą przygodę, ale i towarzyszenie nam w tych dniach i posługę kapłańską.

PS gdyby ktoś robił grilla, chętnie wpadniemy na kiełbaskę 😁🌭

A poniżej pozdrawia Was Józio, który samodzielnie wcina obiadek, bo to wcale nie jest niejadek

Zapraszamy do obejrzenia pełnej galerii z Pielgrzymki, życząc miłego oglądania

https://drive.google.com/drive/folders/1vqMcnFmkSbwbH1qh17kzLJUaC-K8wQtb?usp=sharing

Prosimy jednak z rozwagą wykorzystywać te zdjęcia i link Nie upubliczniać zewnętrznie (np.publicznie na fb). W prywatnych wiadomościach jak najbardziej. Link jest i tak dla wszystkich dostępny w tym wpisie, kto tu dotrze to obejrzy I taka dostępność wystarczy

We wspólnocie od 2005 roku. Nieustannie opisuje historie Gumisiów, by było co wspominać. Pięknie zdobione kroniki to jej dzieło. Na blogu dzieli się informacjami o aktualnych wydarzeniach i wyjazdach oraz towarzyszących im emocjom.

Marzena Cz.

Gumisiowy kronikarz